niedziela, 26 marca 2017

MIŚKI a la TOUS

Haha
Tak określił mój "połówek";)

No dobra. Teraz już poważnie.
Miśki już dawno mi się podobały. Jakiś czas temu zostały obrysowane na materiale. Po jakimś czasie uszyte. Wycięte. W ostatnim tygodniu wypchane.  A dziś wykończone.
Mam tempo? Nie?

No ,  ale najważniejsze,  że już są.


Takie śmieszne ;)

Pozdrowienia

Myśli miśkowe ;)

piątek, 3 marca 2017

NA DOBRY POCZĄTEK WEEKENDU

No ja się uśmiałam.
Dobrze,  że potrafię oddzielać ręcznie ;)

;)
;)
Znalezione "w internetach"

Myśli rozbawione.

wtorek, 28 lutego 2017

2017 - TERAZ JA KOBIETA - LUTY

Luty się kończy, a ja nie mogę się zebrać,   żeby pokazać jak się rozpieszczam.
A rozpieszczam moje oczy.

Kilka miesięcy temu kupiłam (po długich namowach mojego "połówka") zestaw talerzy. Tych, do których od dłuższego czasu wzdychałam. Sześć płytkich, sześć głębokich, sześć małych, miska - wszystko w kolorach szarości. A do tego dwie miseczki kolorowe. I jeszcze kubeczek.

A rozpieszczanie polega na tym, że korzystam z nich codziennie, a nie tylko od święta. I cieszę się jak dziecko ;)



I tym miłym akcentem kończymy luty ;)

Myśli rozpieszczone.

poniedziałek, 20 lutego 2017

BUKIETY

Dokończone.
Złożone w dwa bukiety po pięć sztuk.
Zawinięte w folijkę.
Nawet na listku motylek przysiadł.







Ot i taka radość nastała ;)

To co by tu teraz uszyć?

Myśli tulipanowe ;)

piątek, 17 lutego 2017

SEVERUS...

Takie mi w oko wpadło.
A że UWIELBIAM to pokaże :




Wiadomo, w sieci znalezione.

ALWAYS

Dziś Myśli zadumane....


środa, 15 lutego 2017

KWIATOWO MI

Naszło mnie na szycie.
Przywołuję wiosnę.
Może się uda.

;)

Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze pod ostatnim postem.
Widać, nie tylko mi motyl na makach przypadł do gustu ;)

Miłego dnia.
A ja wracam do przywoływania wiosny!

Myśli wiosenne (w lutym)

środa, 8 lutego 2017

KARTKA Z MOTYLKIEM

Motylek doczekał się wyhaftowania.
Zestaw jest prezentem od Ani.
Bardzo mi się podoba, więc kwestią czasu było kiedy się za niego zabiorę. Pomijając inne hafty ;)
Bardzo przyjemnie się haftowało.


Taki mały hafcik, a tak dużo było krzyżyków "kombinowanych" ,  połówek poziomych, pionowych, skośnych. Nie lubię tego, ale lubię efekt po.

Tu bez i z konturkami:


I jeszcze jedno porównanie. Kolory na kartce pokazane są inne niż wyszły faktycznie. Ale nie będę się czepiać ;) bo też ładnie wyszło.


I całość bardzo mi się podoba.



Karteczka będzie sobie stała i cieszyła moje oczy.
Aniu, dziękuję!!!

Myśli motylkowo-karteczkowe