poniedziałek, 26 września 2016

GWEN CZ.3

Wróciłam do mojej pięknej czarownicy Gwen. Na długo ją opuściłam. (Tu)
Na warsztat wskoczyły zielenie. Jeszcze nie wszystkie,  ale już pięknie się zieleni. Jakby pani wiosna wkroczyła.


I tak sobie siadam wieczorami i dłubię...


Trochę prześwity widać, ale mam nadzieję że jakoś się ich do końca haftu mnie opuszczą ;)
Teraz czas na fiolety.

Przypominam koleżankom od kaktusów,   że do końca miesiąca czekam na niebieskiego 'kłujoka'.

Pozdroweczki,
Myśli Gwenowe

42 komentarze:

  1. Piękna czarownica się wyłania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba niektórych opuściła wena na kaktusy. Nawet ja nie mam już sił na ostatniego ;)

    A czarownica wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siłę znajdź , bo ostatni kaktus jest cudowny. Dla mnie trzy ostatnie najprzyjemniej mi się haftowało. Nie dlatego, że to już koniec ;) ale najbardziej kolorystycznie mi odpowiadały ;)

      Usuń
  3. Fakt trochę dawno to było ale najważniejsze że wróciłaś! ;)
    A czarownica coraz lepiej wygląda.
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego schematu. Czekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już wygląda pięknie :)
    Czekam na kolejną odsłonę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się wspaniale! To projekt Mirabilia? Już dawno myślałam nad wyhaftowaniem jakiejś damy z tej firmy, jednak jeszcze nie znalazłam do niej wzoru. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.
      Można się zakochać w tych projektach.

      Usuń
  7. Na Halloween będzie jak znalazł! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gardzę tym zjawiskiem.
      Bardziej mi pasuje jako autoportret ;)

      Usuń
  8. Zapowiada się urocza wiedźma ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już nabiera kształtów Twoja czarownica :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kształty to ja jej nadałam w pierwszej kolejności czarną muliną, żeby wcześniej zacząć się cieszyć ;)
      Teraz ją koloruję.

      Usuń
  10. Jeszcze troszeczkę jeszcze ciut,ciut i będzie piękny efekt:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Już widzę oczami wyobraźni, że będzie cudna :) nie mogę się doczekać efektu końcowego :) pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się piękny hafcik. Mój kaktusik tu: http://pasje-nitka-pisane.blogspot.com/2016/09/sal-z-kwitnacymi-kaktusami-6.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach ten haft, ale póki co mam za mało czasu na wszystko :) Za to chętnie pooglądam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna jest. Ta spódnica naprawdę wygląda magicznie.
    I z kaktusem zdążyłam :)
    http://allienor.blogspot.com/2016/09/antydepresyjny-sal-z-kaktusami-nr-6.html
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Już widać, że będzie super :).

    Myślę, że po praniu i prasowaniu prześwity będą mniej widoczne :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Będzie super czarownica! trzymam kciuki i czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu słowo ! ;-)