wtorek, 26 stycznia 2016

GORJUSS PUDDLES OF LOVE

Już jest.
Z dwumiesięcznym opóźnieniem,  ale jest. Zatrzymałam się, gdy wyszyłam wszystkie kolory z legendy. A później to już była improwizacja. I tak się oto prezentuje:


Szczerze przyznam,  że strasznie mnie umęczyła. Taki fajny,  sympatyczny hafcik, a już patrzyłam żeby go skończyć.
No ale jest i trzeba się cieszyć.
I taki jest całkiem mój, z kilkoma pomyłkami, a nawet z plamą której sprać nie mogę, bo ktoś się do niego "przytulił z pićkiem" jak na chwilę na stole zostawiłam.
A tu kilka zbliżonek :





No dobra.... Cieszę się że go mam. Teraz tylko oprawić i na chwilkę od Gorjussek odpocząć.  (ciiii,  kolejna już wydrukowana)

A teraz mam chęci na coś innego.
Ale o tym następnym razem....

********
Dziękuję za komentarze pod ostatnim wpisem. Ciocia Marta pięknie tworzyła.
Kuzynka moja przeczytała tamten wpis i powiedziala mi: ciocia bardzo się zasmuciła że zrobiłaś przerwę w blogowaniu,  bo bardzo lubiła tam zaglądać,  czytać i oglądać twoje prace.
A kilka tygodni wcześniej pewnego wieczoru porządkowałam pocztę, tuż przed powrotem do blogowania (po rocznej przerwie) i trafiłam za maila od cioci, i miałam do niej skrobnąć,  że powracam. A że było to ok 1.00 w nocy to stwierdziłam,  że jutro.  A "jutro" z samego rana dostałam smutną wiadomość.
Ot i taka to historia.
Nigdy nie wiadomo co przyniesie nowy dzień.

Myśli smutno-gorjussowe


27 komentarzy:

  1. bardzo mi się podoba, jest śliczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam. Tobie się wszystko podoba ;)
      Dziękuję Elu

      Usuń
  2. Prześliczna!!!! Kolory rewelacyjnie dobrałaś. A zdradzisz czym wyszywałaś błękit na niebie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie nitki błękitu dmc, nie wiem jaki numer, mogę sprawdzić - o ile teraz uda się mi odszukać hihi, i jedna srebrna. Kałuża podobnie, tyle że po jednej nitce.

      Usuń
    2. Śliczności! Z chęcią sama bym taką wyhaftowała. Przepiękne kolorki.
      Pozdrawiam Ola Zuch

      zazakladka.blogspot.com
      tworzacrekodzielo.blogspot.com

      Usuń
  3. Dla mnie to prawdziwe mistrzostwo,podziwiam precyzję i cierpliwość : ). A plamy po pićku ja nie widzę ; ) Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo tak obfociłam żeby nie było widać ;)
      Dziękuję za podziwianie ;* pozdrowki

      Usuń
  4. Urocza ta Twoja panienka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny haft, plamy żadnej nie widać.

    Alicja z wiedzmowo.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgosiu, KasiuS, Alicjo Z, bluebru nete, dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczy hafcik,bardzo mi się podoba ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajniutki haft i jak się fajnie błyszczy :).

    Przykro mi z powodu Twojej cioci.

    Ja gofry robię z przepisu, który był razem z gofrownicą. Spróbuj może akurat te Ci spasują :).
    Tutaj masz link do FP https://www.facebook.com/coagnieszkawkuchniupichci/photos/a.1660824174185448.1073741834.1531825943751939/1660824190852113/?type=3&theater
    Jeśli będziesz mieć problem z otwarciem, to napisz, to napiszę Ci przepis :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Żeby nie było cały czas podglądam i dziękuje wiesz za co :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej moje kochane dziewczyny :) Też je uwielbiam. Na tapecie u mnie również kolejna się robi :) Ślicznie wyszła Twoja

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu słowo ! ;-)