sobota, 10 grudnia 2016

wtorek, 6 grudnia 2016

MIKOŁAJ!!!!

U mnie był!


Wszystko zgodnie z oczekiwaniami, marzeniami, pragnieniami,  ale też z niespodzianką ;)

Chyba jednak byłam grzeczna.

A jak u Was? Był?

Myśli mikołajkowe ;)

niedziela, 4 grudnia 2016

SAL WRÓŻKI - GRUDZIEŃ

Mam ostatnią wróżkę!!!
Plamka :


 I Konturki:


Szalenie podobają mi się te wróżki.
Fajnie,  że je mam ;)
Zabawa może nie wypaliła tak jak powinna, mówi się trudno. Ale wróżki tak mi się podobały że chciałam je mieć.

I mam wszystkie!!

Teraz tylko plan na oprawienie trzeba wcielić w życie. Ale nie wiem czy w tym roku się uda.

Miłego tygodnia Wam życzę
Myśli wróżkowe

niedziela, 27 listopada 2016

URODZINKI TUTUSIA

Mój Tutuś rośnie.
Od dziś swój wiek będzie zapisywał już nie jedna cyfrą.
Ot, taki mój kawaler.

Był torcik. Ulubiony.

Taka to moja dzisiaj prywata ;)

Dobrej nocy
Myśli urodzinowe

wtorek, 22 listopada 2016

OBRUSY

Właśnie w tym celu zostały zakupione materiały. Wianki i koszyczki powstały przy okazji.
Uszyłam  obrusiki. W różnych rozmiarach.
Obszyłam je koronką.
Materiał grubszy, bawełniany.


80x80, 70x120....
I inne ;)

Obrusiki popakowane, podpisane,  gotowe na kiermasz świąteczny.


Do miłego!!!

Myśli obrusowe!!

sobota, 19 listopada 2016

SAL WRÓŻKI - LISTOPAD

Przegapiłam ją.  Zapłatała się pośród uszytków.
I jakby tego było mało, gdzieś się zagubiła wersja bez kreseczek.
Jakaś pechowa ta wróżka, ale równie piękna jak poprzednie.


I tym miłym akcentem życzę Wam udanego i miłego weekendu.

Dziękuję za dobre słowa skierowane do moich koszyczków ;)

Myśli wróżkowe.

poniedziałek, 14 listopada 2016

KOSZYCZKI

Kolejne rzeczy uszyte z materiałów,  które kiedyś (tak całkiem niedawno) pokazałam.
KOSZYCZKI.
Szyłam po raz pierwszy. Poszukałam, poszperałam, kilka tutoriali znalazłam, przemyślałam, i przystąpiłam do działania.

Dwa pierwsze uszyłam duże, z kwadratów o boku 35 centymetrów.
Wstążeczki od razu wszyłam.


W środek dawałam filc. Taki sztywny w miarę. Nawet ładnie się ułożył.

Materiał, maszyna, kubek gorącej herbaty....


Później powstał mniejszy koszyczek. Tak z ciekawości jakby to miało wyglądać.
I całkiem fajnie wygląda.


Pozostało jeszcze zapakować w folię, każde osobno. I gotowe.


Radość jest.
Pierwszy raz i nawet jako tako poszło.


Pozdroweczki
Myśli koszyczkowe.